KRS: 0000044704

Promowane ADOPCJE:

Kajtek


Pentor




REKLAMA































stat4u
Krakowskie Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145

122017
kwietnia
Gala Tańca

Serdecznie zapraszamy na nasze stoisko promocyjne oraz zbiórkę karmy

podczas Gali Tańca w Sułkowicach.

 






272017
marca
Podziękowania dla Biuroplus

Serdecznie dziękujemy za darowiznę w postaci artykułów biurowych. Dzięki Firmie Biuroplus możemy każdą złotówkę przeznaczyć na pomoc bezdomnym zwierzętom.

 






232017
marca
Kundel Bury i Kocury. Daj im dom

Wszystkich, którzy planują powiększenie rodziny o jakiegoś mruczka albo kundelka zapraszam w niedzielę 26 marca do Galerii Sztuki Wspólczesnej "Piano Nobile" Rynek Główny 33 w Krakowie, pierwsze piętro. Między godziną 11-14 na nowych opiekunów będą czekały bezdomne psy i kilka kotów. W czasie imprezy można też pomóc podopiecznym Fundacji "Skrzydlaty Pies" przynosząc karmę i akcesoria dla psów i kotów. Przybywajcie!






232017
marca
Pieskie życie

Już 9 kwietnia 2017 r. w godz. 13:00 - 18:00 odbędzie 4. edycja wydarzenia „Pieskie życie – poznaj i pomóż zwierzakom” w Centrum Handlowym Bonarka.

Akcja ma na celu wsparcie podopiecznych Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, promowanie i popularyzację odpowiedzialnych adopcji, a także wymianę doświadczeń :)

Niedzielne, wiosenne spotkanie będzie wypełnione różnorodnymi atrakcjami dla miłośników zwierząt, które będą nieść za sobą zarówno edukację, jak i realną pomoc tym słabszym.

CO NAS CZEKA?

• pokazy tresury psów pracujących w służbach mundurowych,
• bezpłatne porady weterynaryjne - Dr Szpeyer,
• bezpłatne porady psiego trenera - Uniwerek ObiFru,
• psi fryzjer i porady dotyczące pielęgnacji zwierząt - Peeros,
• dogtrekking i psie zaprzęgi - Wild Dogs Team,
• psy tropiące i mantrailing - Krakowska Grupa Tropiąca,
• opowieść o psich seniorach - Emerytura na 4 Łapach,
• kącik adopcyjny,
• wystawa prac Izy Łysoń,
• lekcje edukacyjne, atrakcje dla dzieci oraz smok Barbakus.

Wydarzeniu będzie towarzyszyć zbiórka karmy oraz kwesta do puszek na rzecz Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Szykuje się naprawdę rewelacyjny event z udziałem miłośników zwierząt oraz rodzin z dziećmi. Zapraszamy każdego kto chce dowiedzieć się czegoś ciekawego, a także dołożyć swoją cegiełkę w szczytnym celu :)

Organizatorzy akcji: Fundacja Sarigato - karmimypsiaki.pl, Straż Miejska Miasta Krakowa, KTOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie, Bonarka City Center.

Partnerzy wydarzenia: Wild Dogs Team, Emerytura na 4 łapach, Stowarzyszenie Krakowska Grupa Tropiąca - KGT, Przychodnia Weterynaryjna Sławomir Szpeyer, perros.pl, Iza Łysoń Arts, Uniwerek ObiFru.






192017
marca
Pomóż nam wykupić konie

Do biura Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami wpłynęła prośba o interwencję w miejscowości Szyk, zdaniem osoby zgłaszającej, w złych warunkach bytowych, przetrzymywane są zwierzęta: psy i konie.

Na miejsce udali się inspektorzy KTOZ. Przed stodołą, na zewnątrz ogrodzonego od strony drogi terenu, zaobserwować się dało baloty słomy, częściowo odpakowanej z folii, którą była zabezpieczona – spora jej część była na poły zbutwiała i spleśniała. Wzrok inspektorów przyciągnęła również, znajdująca się w klatce tuż przy ogrodzeniu, gęś, towarzyszył jej zwinięty w kłębuszek jeż. Prócz tego w tym prowizorycznym kojcu znajdowało się jedynie puste plastikowe wiaderko. Niedaleko furtki znajdowała się podobna klatka z otworem na dłuższym boku, w jej wnętrzu znajdowała się buda zbudowana z materiału przypominającego boazerię, z tym, że jej elementy były plastikowe, a wnętrze nieocieplone. Brakowało też ewidentnie miski z wodą. Do wnętrza budy prowadził poskręcany i poplątany łańcuch, a o obecności psa na jego drugim końcu świadczyło jedynie dobiegające z jej głębi głuche warczenie, samego zwierzęcia jednak nie było widać.

Ponieważ nie zastano na miejscu właściciela posesji – wezwano do asysty Policję, a także poproszono o wsparcie Urząd Gminy w Jodłowniku (pod który administracyjnie podlega Szyk).

Gdy na miejscu pojawił się patrol Policji, a także przedstawiciele Urzędu Gminy wszyscy weszli na teren otwartej posesji. Wtedy inspektorzy mieli możliwość zaobserwowania, że w ciemnej stodole zamknięte są konie, dwa z nich – kucyki – pokazały się nawet na moment w otworze bramy stodoły. Przez ten sam otwór widać było jednak, że jest ich więcej. Na środku pomieszczenia ustawiony jest jeden z balotów słomy.

Inspektorzy pokazali funkcjonariuszom Policji zamkniętego w kojcu jeża i poinformowali, że jest to gatunek częściowo chroniony, a jego przetrzymywanie jest nielegalne. Inspektorzy zabezpieczyli zwierzątko. W trakcie wyciągania go z zamkniętej klatki ustalono ponad wszelką wątpliwość, że umieścić go tam musiał właściciel posesji – kratki były takiej wielkości, że niemożliwe było, żeby zwierzątko przedostało się do jej wnętrza samodzielnie. Jeż ostatecznie okazał się martwy.

Niedługą chwilę później z budy, zwabiony przysmakami, wyszedł pies. Mimo długiej sierści widać było, że zwierzę jest mocno wychudzone. Wraz z przedstawicielami Gminy podjęto zatem decyzję – o odbiorze psa ze względu na zagrożenie jego zdrowia i życia. Pies został zabrany do współpracującej z Gminą lecznicy weterynaryjnej, gdzie sporządzona została obdukcja lekarska. Po zważeniu psa okazało się, że zwierzę, którego waga powinna oscylować w okolicach 23 kg, ważyło zaledwie 10 kg.

W czasie trwania oględzin posesji jej teren opuścili policjanci ze względu na to, że przyjazdu danego dnia – tłumacząc się nawałem zajęć – odmówił przedstawiciel Powiatowego Inspektoratu Weterynarii.

W związku z tym teren posesji opuścili również przedstawiciele Urzędu Gminy i inspektorzy. Podjęto również decyzję o tym, by nie odjeżdżać jeszcze z miejsca interwencji, ponieważ według informacji sąsiadów właściciel posesji jest gdzieś w pobliżu. Ostatecznie pojawił się również sam właściciel. Bez najmniejszego problemu umożliwił obecnym interweniującym obejrzenia wnętrza stodoły i znajdujących się w nim zwierząt.

W główniej części stodoły – drewnianej przebywały trzy kucyki i jeden ogier – zwierzę było przywiązane. Prócz nich znajdowały się tam również kury. Jedynym źródłem dziennego światła były szczeliny między deskami ścian, ponieważ otwory okienne były zabezpieczone kawałkami desek i płytą pilśniową. Można zatem śmiało sformułować stwierdzenie, że pomieszczenie było prawie całkowicie ciemne. Na prośbę inspektorów właściciel włączył sztuczne oświetlenie – jedną żarówkę na kablu. W jej świetle widać było, że znajdujący się na środku balot słomy i siana, stanowiących jedyne dostępne koniom pożywienie, co najmniej w jednej czwartej jest zbutwiały i spleśniały. Brak było jakichkolwiek wiaderek z wodą, brak było jakichkolwiek wydzielonych stanowisk. Dodatkowo w pomieszczeniu walały się garnki, belki i elementy maszyn rolniczych, o które zwierzęta mogły się zranić. Do drewnianej części stodoły przylegała, połączona z nią dwoma otworami w murze – część murowana, której klepisko znajdowało się ok. o,5 metra niżej. Całe podłoże zasłane było gnojem, którego była taka ilość, że wręcz „wylewał się” przez zewnętrzne otwory drzwiowe. W tej części przebywały: klacz z około trzytygodniowym źrebięciem, ogierek i jeszcze jeden kucyk. W trakcie jej oglądania ujawniono również kojec, w którym zamknięta była niesamowicie brudna świnia – właściciel poinformował, że hoduje ją na jedzenie dla siebie. W części murowanej panowała już prawie całkowita ciemność. Podobnie jak w części drewnianej – brak było wiaderek z wodą. Właściciel poproszony o okazanie paszy treściwej dla koni – okazał wiaderko, w którym była odrobina pszenicy – w sam raz dla kur, niewystarczająca jednak na wykarmienie 8 koni. Poproszono właściciela o okazanie dokumentów zwierząt – miał tylko jeden paszport – na gniadą klacz. Zwierzęta nie były ani zaszczepione, ani odrobaczone. W dodatku właściciel je rozmnaża w niekontrolowany sposób, tworząc tzw. chów wsobny.

Poinformowano właściciela, że pies został odebrany ze względu na zagrożenie zdrowia i – okazało się, że właściciel nawet nie zorientował się, że pies zniknął. Na pytanie o jeża odpowiedział, że ktoś mu taki kawał zrobił i że jeszcze w ubiegłym tygodniu jeż się ruszał.

Właściciel został poinformowany, że warunki bytowe utrzymywanych przez niego zwierząt są nie do zaakceptowania. Pan sprawiał wrażenie osoby, która nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, co się dzieje do momentu, kiedy inspektorzy nie okazali zainteresowania odkupieniem od niego koni – tutaj już okazał się sprawnym i trzeźwym negocjatorem, starającym się uzyskać jak najlepszą cenę za swój dobytek.

Zbieramy na wykup koni, jeżeli chcesz pomóc wpłać darowiznę 83 2030 0045 1110 0000 0390 3540 koniecznie z dopiskiem "Na konie z Szyku"






Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145

Strona Główna | Aktualności | Schronisko w Krakowie | Interwencje | Apele | Imprezy | Do Adopcji | Kontakt
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami - KTOZ