KRS: 0000044704

Promowane ADOPCJE:

Pentor




REKLAMA






















stat4u

Książnice Wielkie



20.04.2017

KTOZ otrzymało zgłoszenie, że w miejscowości Książnice Wielkie, zaraz koło Proszowic, osoba zgłaszająca w trakcie spaceru ze swoim psem w sobotę zobaczyła przywiązanego psa w szczerym polu, na krótkim łańcuchu, który siedział skulony w oponie, bez jedzenie ani wody. Pies miał być skrajnie wychudzony i wycieńczony. Od sąsiadów osoba zgłaszająca dowiedziała się, że jest tych piesków więcej. Opis jakie otrzymaliśmy, był następującej treści:
„W całym tym gospodarstwie jest łącznie 5 psów, 2 większe i 3 małe pieski ale dorosłe, które są skrajnie chude i zaniedbane. Ponadto w oborze znajduje się 19 kóz i 1 koń oraz 2 koty. Psy i koty od soboty permanentnie nawodniłam i nakarmiłam, dlatego obraz na zdjęciach tych psów nie jest aż taki zły jak miało to miejsce w sobotę. Właściciel tych zwierząt raz na kilka dni przyjeżdża do tego gospodarstwa. Jak już przyjedzie to karmi te pieski surową zgniła marchwią, selerem, burakami pastewnymi. Ten piesek, który jest przywiązany w szczerym polu ma gorsze względy u właściciela, gdyż dostał wyłącznie obierki po ziemniakach, cytrynie, skorupki po jajku i resztki buraka pastewnego oraz pióra z gołębia. Wszystko jest udokumentowane na zdjęciach. Te oto smakołyki dostały pieski w świąteczny poniedziałek rano po kilkudniowej głodówce. Nadmieniam, iż na zdjęciach na których widać jakiekolwiek inne jedzenie poza tymi warzywami (tj. karma w miseczce) to jest jedzenie, które ja im dałam. Te psy nie mają dostępu do wody, a miski są brudne, zgniłe, zabłocone”
O całej zaistniałej sytuacji osoba zgłaszająca powiadomiła Policję i złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa poprzez znęcanie się nad tymi zwierzętami. Policja przyjęła zawiadomienie, przyjechało dwóch policjantów, został wezwany wiejski weterynarz, który stwierdził, iż wszystko jest ok, bo psy nie są połamane ani zakrwawione. Policja spisała protokół i odjechała, gdyż stwierdzili, iż ustawa nie precyzuje, jakie schronienie mają mieć zwierzęta a przecież co do zasady opona to jest swoistego rodzaju schronienie. To, że pozostałe budy mają kilkanaście lat, rozpadają się i w żaden sposób nie chronią zwierząt przed opadami atmosferycznymi to już tylko szczegół. Według Policji ustawa również nie precyzuje czym zwierzęta mają być karmione, skoro warzywa są, to jest ok. Łańcuchy, na których zwierzęta są trzymane, są to łańcuchy dla bydła, o długości 140/ 150 cm. Ten wilczurek faktycznie ma łańcuch ok. 3 m, ale co z tego, skoro łańcuch jest na tyle krótki, iż nie jest w stanie wejść do tego otworu w tej oborze, a poza tym tam jest za mało miejsca, aby on się tam zmieścił, tak więc piesek ten śpi na dworze, na ziemi, a deszcz na niego pada. Te maluchy, którym widać wszystkie żebra, mają na szyjach powrozy a łańcuchy są 3 razy cięższe od nich.
Pieski nie są agresywne, lecz panicznie wystraszone. Owczarek, pozostając na łańcuchu złapał gołębia, który przelatywał obok niego, pokazuje to jak był głodny i zdeterminowany. Suczka brązowa, który śpi w oponie, uwiązana z dala od gospodarstwa, w szczerym polu, za zadanie ma pilnować suche drewno, które widać na zdjęciu.
W trakcie interwencji Policji, właściciel tych zwierząt stwierdził, iż ludzie jedni są grubi inni chudzi i dlatego jego pieski akurat są chude, bo taką mają urodę. Warzywa są zdrowe i trzeba je jeść. Stwierdził, iż on sam się odchudza i na kolację pije tylko koktajl. Zasugerował Panom Policjantom, iż również powinni schudnąć. Bezspornie ten człowiek wypełnił wszystkie znamiona przestępstwa znęcania się zgodnie z art. 6 ustawy o ochronie i zwierząt i zasługuje na surową karę.
Podczas pobytu inspektorów na miejscu właściciel zwierząt próbował nawet ich przekupić, żeby tylko nie składali na niego doniesienia (nie wiedział, że takowe doniesienie już jest i sprawa się „toczy”).
Dzięki sprytowi i doświadczeniu inspektorów, udało się przekonać Pana, żeby dobrowolnie się zrzekł psów.
W dniu wczorajszym,na miejsce wreszcie dotarł Powiatowy Lekarz Weterynarii, który ma się zająć sprawą nie zarejestrowanego konia. Kozy były w dobrym stanie, miały zapewnione schronienie.
Zwracamy się do Państwa z ogromną prośbą o pomoc w utrzymaniu odebranych psów. Zostały one przetransportowane do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, jednak musimy opłacać koszt ich pobytu w nim, który wynosi ok 20 zł za dobę. Do tego dochodzą koszty szczepień, odrobaczeni itp.
Szukamy dla 4 psiaków domów tymczasowych, które zgodzą się bezpłatnie zaopiekować psiakami.
Bez Was nie damy rady! Pomóżcie.
Wpłaty z dopiskiem „psy z łańcuchów” prosimy wpłacać na konto:
Bank BGŻ 83 2030 0045 1110 0000 0390 3540
Za każdą pomoc dziękujemy!!!!





Więcej zdjęć:




















Krakowskie Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami - Interwencja - http://oi61.tinypic.com/2a8429u.jpg
Strona Główna | Aktualności | Schronisko w Krakowie | Interwencje | Apele | Imprezy | Do Adopcji | Kontakt
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami - KTOZ