KRS: 0000044704

Promowane ADOPCJE:

Pentor




REKLAMA































stat4u

Hodowla lisów



02.04.2017

 

W dniu 21 marca inspektorzy udali się do miejscowości Raciborsko, gdzie wg anonimowego zgłoszenia miała się znajdować niezarejestrowana hodowla psów rasy owczarek niemiecki.
Po przybyciu na miejsce jeszcze przed wejściem na teren posesji inspektorzy wyczuli dochodzący stamtąd zapach nieświeżego mięsa. Po dłuższej chwili oczekiwania przed bramą (w bramie ogrodzenia nie było dzwonka) wyszedł do inspektorów młody mężczyzna jak się okazało właściciel hodowli. Po przedstawieniu się przedstawiliśmy powód przybycia i poprosiliśmy o możliwość dokonania kontroli posesji, na co Pan wyraził zgodę wpuszczając nas na teren posesji.
Znajdowało się tam kilka pomieszczeń gospodarczych, w których znajdowały się psy w różnej ilości, jednak pierwszą rzeczą, którą inspektorzy stwierdzili była znaczna ilość mięsa (szacunkowo ponad 200 kg) w różnym stopniu świeżości, poukładane w plastikowych skrzynkach. Właściciel oświadczył, że mięso to odkupuje od „znajomego” producenta, gdyż jego termin przydatności do spożycia minął i powinno być zutylizowane, mięso jest kupowane w stanie zamrożonym, następnie mielone i powtórnie zamrażane jako karma dla psów, jednak nie okazał żadnych dokumentów potwierdzających ten zakup. Ponadto w kilku foliowych workach znajdowało się mięso stare, roztaczające wyraźny zapach zgnilizny.
W toku dalszej kontroli stwierdzono w trzech pomieszczeniach gospodarczych kojce, w których znajdowało się 24 psy w typie owczarka niemieckiego oraz 6 psów w typie mix zbliżonych wyglądem do labradorów o umaszczeniu czarnym. We wszystkich kojcach brakowało misek na wodę i karmę. Żaden z kojców nie był uprzątnięty, w większości z nich na podłodze były kilkudniowe odchody oraz błoto powstałe prawdopodobnie z pomieszania odchodów i moczu. Budy dla psów przy kojcach miały charakter prowizoryczny, nie posiadały pełnego ocieplenia. Stan psów w kojcach wizualnie wydawał się dobry, psy nie wyglądały na wygłodzone, jednak widać było nie czesaną sierść, a także znaczny stopień pobudzenia wynikający ze znacznego zagęszczenia psów na małej przestrzeni. W pomieszczeniu, gdzie w dwóch kojcach znajdowało się osiem psów w typie owczarka jeden z nich miał wyraźnie zranioną łapę przednią lewą, rana była otwarta, zaś łapa sprawiała wrażenie bezwładnej.
W tym miejscu właściciela zobowiązano do niezwłocznego udzielenia psu pomocy weterynaryjnej i przesłanie stosownej informacji do KTOZ.
W pomieszczeniu gospodarczym w najdalszej od wejścia części posesji stwierdzono ponadto hodowlę lisów. Lisy w ilości 17szt., przetrzymywane były pojedynczo w klatkach dzielonych o podłożu przepuszczającym odchody (kratka metalowa). Na podłożu pomieszczenia widoczna była znaczna ilość odchodów i błota, wg oświadczenia właściciela pomieszczenie sprzątane było w listopadzie 2016. Odnośnie legalności prowadzenia tej hodowli właściciel nie okazał żadnych dokumentów, ani pozwoleń.
Ponadto na terenie posesji znajdowały się dwie suki w typie yorka oraz luźno biegające 3 małe (3-5 kg) psy: pies o umaszczeniu biało-czarnym, suka o umaszczeniu biało-czarnym oraz suka o umaszczeniu biszkoptowym. Po stanie wymion stwierdzono, że suki biało-czarna i biszkoptowa w ostatnim czasie miały szczeniaki. Według relacji matki właściciela, która była obecna podczas czynności, szczeniaki w ilości 8 sztuk zostały zabrane przez Panią technik weterynarii, która pracuje w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Krakowie. Informacja ta nie została potwierdzona, ponieważ w okresie ostatnich tygodni do schroniska nie trafiły żadne szczeniaki, szczególnie w takiej ilości.
Właściciela zobowiązano w tym miejscu do zapewnienia opieki weterynaryjnej obu sukom z uwagi na możliwe powikłania oraz w celu podania leków na laktacje ( bardzo duże sutki i mleko zalegające).
Następnie właściciel okazał około 40 sztuk książeczek zdrowia psa, wypisanych na różne psy w większości określono rasę jako „owczarek niemiecki”, jednak nie wszystkie psy miały imiona, zaś żaden z nich nie posiadał chipa umożliwiającego identyfikację konkretnego psa. Według okazanych książeczek większość psów posiadała szczepienia chorób zakaźnych w wieku szczenięcym, niektóre z nich nie miały obowiązkowych szczepień przeciwko wściekliźnie. Ponadto właściciel posiadał kilkanaście książeczek zdrowia psów, których już na posesji nie było bo jak stwierdził psy te zostały sprzedane, zaś książeczki nie zostały wydane nowym właścicielom przez zapomnienie lub niedopatrzenie.
Odnośnie zezwolenia na prowadzenie hodowli psów rasowych Pan okazał legitymację członkowską Polskiego Związku Kynologicznego wydaną 7 marca 2012 roku z opłaconą składką za rok 2012, innych dokumentów i pozwoleń na prowadzenie hodowli psów wg jego oświadczenia nie posiada.
Na zakończenie czynności właściciela protokolarnie zobowiązano do:
1/ Niezwłocznego udzielenia psu pomocy weterynaryjnej i przesłanie stosownej informacji do KTOZ
2/ Przebadanie przez lekarza weterynarii suk w typie mix pod kątem zaburzeń laktacji
3/ Zapewnienia wszystkim psom wody całodobowo oraz właściwej karmy
4/ Uprzątnięcie odchodów w kojcach i klatkach psów
5/ Uprzątnięcie odchodów w pomieszczeniach gdzie znajdują się lisy
6/ Uzupełnienie szczepień dla psów, które nie zostały zaszczepione.
Po zakończeniu czynności o efektach kontroli powiadomiono telefonicznie Powiatowego Inspektora Weterynarii w Wieliczce.
Przez około tydzień trwały rozmowy z właścicielem lisów, namawiające go, aby dobrowolnie zrzekł się zwierząt. Wiadomo było, że kiedy złożymy doniesienie w końcu zostanie zasądzony przepadek zwierząt na rzecz KTOZ, jednak takie sprawy trwają latami i w interesie tych lisów było załatwić to polubownie. Podczas kolejnej wizyty inspektorów na miejscu okazało się, że jeden z lisów ma odgryzioną łapkę (najprawdopodobniej w wyniku stresu). Kiedy właściciel w końcu zdecydował się oddać lisy, KTOZ natychmiast skontaktowało się ze Stowarzyszeniem Otwarte Klatki, w celu ustalenia czy będą w stanie pomóc zająć się tymi lisami. Oczywiście od razu zgodzili się pomóc i w dniu 02.04.2017 r wraz z naszymi inspektorami i kilkoma innymi fundacjami, które zdecydowały się przejąć część lisów, odebraliśmy 17 lisów, które teraz zaczynają nowe, lepsze życie.
Chcemy serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że te biedne, skazane na śmierć, z powodu próżności ludzkiej zwierzęta zostały uratowane. Bez Was nie byłoby to możliwe





Więcej zdjęć:

















Krakowskie Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami - Interwencja - Pożegnanie z Afryką
Strona Główna | Aktualności | Schronisko w Krakowie | Interwencje | Apele | Imprezy | Do Adopcji | Kontakt
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami - KTOZ